W pracy każdy z nas oczekuje od innych podejścia z pozycji rozwiązywania, niż generowania problemów. Długofalowo nikt z nas nie lubi mieć ciągle pod górkę. Czasami problemy dostarczają rozrywki, ale częściej są powodem do narzekań i frustracji. W zasadzie w 9/10 przypadków tak jest.
Podcast możesz wysłuchać też na Spotify:
Tym bardziej potrzebujemy pozyskać, rozwijać i wzmacniać w sobie kompetencje oparte na rozwiązywaniu problemów. Niekoniecznie tylko tych złożonych, bo praktyka i doświadczenie pokazują, że potrafimy “wywalać się” też na tych prostych.
Po co nam umiejętność rozwiązywania problemów?
Poziom złożoności naszej rzeczywistości sprawia, że cały czas borykamy się z różnego rodzaju problemami.
⚠️ Brak problemów, to problem.
Szczególnie, że kontraktowanie się na współpracę to proces trudny, czasochłonny i wymagający od czasu do czasu powtórzenia. Niemniej, niewiele jest innych, równie cennych co autonomiczna zdolność zespołu do rozwiązywania problemów. Dlaczego?
Umiejętność rozwiązywania problemów:
- Daje ludziom poczucie sprawczości i często idzie w parze z tzw. sensem (tego co robię, objętej roli).
- Pozwala radzić sobie w obliczu trudnych i wymagających okoliczności, np. kryzys. Jeśli wcześniej zespół wyrobił sobie tę kompetencje, to będą do problemów podchodzić jak do sytuacji, które należy rozwiązać. Będą to dla nich dużo mniej paraliżujące momenty.
- Pozwala szukać usprawnień i optymalizacji, co ma wymierne przełożenie na biznes.
Prawdopodobnie nikogo nie trzeba przekonywać do tego, że jest to potrzebna kompetencja. Skąd zatem w organizacjach takie poczucie, że nie potrafimy sobie radzić z problemami?
Po czym poznamy, że ktoś potrafi rozwiązywać problemy?

Najważniejsze w rozwiązywaniu problemów jest:
- Docenić tych, którzy aktywnie zgłaszają problemy → to są ci ludzie w organizacji, o których należy najwięcej myśleć, mówić i zabiegać żeby chcieli zostać z nami jak najdłużej
Kluczowy aspekt – bezpieczeństwo psychologiczne
Badania przeprowadzone przez Amy Edmondson z Harvard Business School wskazują na to, że zespoły charakteryzujące się wysokim poziomem psychologicznego bezpieczeństwa, gdzie członkowie czują się swobodnie wyrażając swoje opinie i problemy, wykazują lepszą wydajność.
Otwarte mówienie o problemach w takich zespołach prowadzi do szybszego identyfikowania i rozwiązywania problemów.
Amy Edmondson: “The fearless organisation“
Najtrudniejsze w rozwiązywaniu problemów jest jedno:
Ludzie nie zgłaszają, że widzą problem:
- Obawiają się, że zostaną za to ukarani
- Obawiają się, że to wygeneruje im więcej pracy
- Wychodzą z założenia, że to nie ich problem (często błędnie)
- Nie znają rozwiązania, a zdarza się, że “góra” oczekuje, że jak widzisz problem to przyjdź z rozwiązaniem (też kiedyś byłem w tym miejscu)
Zakontraktujmy się
Bo większość problemów nie dotyczy tylko nas, a ich rozwiązanie uzależnione jest od dobrej woli i działania ludzi z zespołu.
W firmie czy biznesie nie żyjemy w próżni. Nawet, jeśli bardzo lubimy w większości przypadków podejmować samodzielnie decyzje i działania, to prędzej czy później, ich konsekwencje będą dotykać innych ludzi.
Dlatego zaczynając w ogóle myśleć o tej kompetencji to zacznijmy od tego, że skuteczny rozwiązywacz problemów, tj. problem-solver, zaczyna od zdefiniowania czynników regulujących jego lub jej współpracę z koleżankami i kolegami z zespołu.
Jak rozmawiać o problemach, żeby:
Ludzie chcieli w ogóle o nich rozmawiać?
- Stwórzcie atmosferę wzajemnego zrozumienia się (przyjaznye warunki rozmowy).
- Aktywnie słuchajcie się nawzajem.
- Okazujcie sobie wzajemny szacunek.
- Precyzyjnie określajcie, co jest problemem, a co tematem zastępczym.
Jak rozmawiać o problemach, żeby:
Nie pozabijali się w międzyczasie?
- Dążcie do tego ,żeby to była merytoryczna rozmowa. Nie nadużywajcie wulgaryzmów, a krytyka była tylko tą do zadania, nie do osób uczestniczących w problemie.
- Wprowadźcie zasady, które pozwolą każdemu wypowiedzieć się.
- Dążcie do zrozumienia podstaw komunikacyjnych innych ludzi.
- Darujcie sobie personalne uwagi.
- Prezentujcie postawę (wiarygodną), że chcecie rozwiązać problem, a nie udowodnić, że macie rację.
Jak rozmawiać o problemach, żeby:
Żeby nie przerodziło się to w narzekanie?
- Skupiając się na problemie tak samo stawiajcie nacisk na szukanie rozwiązań.
- Jeśli nie znacie rozwiązania, to zaakceptujcie to, miejcie otwartość na to, co proponują inni.
- Bierzcie odpowiedzialność za swoje propozycje. Samo się nie zrobi.
- Trzymanie się tematu, wzięcie propozycji rozwiązania od każdego.
- Ograniczcie czas na dyskusję i zaproście do procesu te osoby, których problem dotyczy i/lub mają wpływ na sytuację.
Najważniejsze przy kontraktowaniu
- Walk the talk – ktoś przewodzi temu procesowi. Szef/lider/menadżer jest przykładem i koniec.
- Zrobiliście kontrakt po raz pierwszy, wszyscy zadowoleni i … nic się nie zmienia. Tak, dlatego o wartościach i zasadach współpracy warto rozmawiać regularnie, nie tylko od święta czy potrzeby.
- Powtórz za 1-3 mc takie spotkanie. Zweryfikujcie jak trzymacie się wcześniej ustalonych zasad. Może należy część z nich zmienić lub dodać nowe?
Jedno jest też niezbędne: wola ludzi do tego, żeby chcieli się zakontraktować i wspólnie rozwiązywać problemy.
Mindset, do którego warto dążyć
Brak mebli w firmie:
- szaf, w których będziemy trzymać trupy
- dywanów, pod które będziemy zamiatać problemy
Nie zawsze da się uniknąć upchnięcia jakiejś kwestii na szybko, bo jest tak dużo spraw. Miejmy jednak świadomość, że bez regularnych porządków i dbania o “higienę” organizacyjną tematy będą wracać.
Każdy z nas posiada własne predyspozycje do rozwiązywania problemów
FRIS® potrafi być bardzo pomocny w tej kwestii:


