reDEFINIUJ

Dzień dobry. Przez ostatnie trzy miesiące nie nagrałem ani jednego odcinka. W zasadzie już ponad trzy miesiące. I czy oznacza to, że nie miałem nic ciekawego do powiedzenia? Nie. Czy oznacza to, że miałem aż tak dużo pracy, żeby nie znaleźć 10, 20, 40 minut na nagranie czegokolwiek? Też nie. Czy to oznacza, że straciłem zainteresowanie potraktowaniem? Też nie. Więc co to znaczy? Skąd ta przerwa? Nawet kilka osób nie zapytało, czy porzuciłem podkast, czy będę wracał czy nie. I nie miałem wtedy dobrej odpowiedzi, bo jej nie znałem. Dzisiaj już ją znam. Otóż potrzebuję definiować moje podejście do podcastów i sama redefinicja i definiowanie ostatnio jest mi bardzo bliskie. Na świadomym poziomie funkcjonowania jako człowiek, bo od kiedy sobie przypomnę to definiowaniem wszystko dookoła mnie zmieniałem to co mogłem zmienić, wprowadzałem innowacje tam, gdzie mogłem je wprowadzić. I chodzi o kwestie takie zarówno życiowe, jak i zawodowe. No i tak sobie pomyślałem, że fundamenty organizacji w momencie, kiedy wpadłem na ten koncept i sam model, który do dzisiaj uważam za bardzo trafiony.

A model jest następujący jeżeli chcecie tworzyć odporne, responsywne i samo świadome organizacje, to zadbajcie o komunikację. Zadbajcie o przyciągnięcie do Waszej organizacji najwłaściwszy ludzi na właściwe stanowiska. Zadbajcie o to, żeby ci ludzie znaleźli się albo mogli tworzyć wspaniałe zespoły i zadbajcie o przynależność tych ludzi do tych zespołów, do liderów. No i gdy w 2022 roku, w kwietniu wymyślałem ten model, ten koncept, to on był wtedy doskonały na tamten czas. Ale jak sobie rozmawiałem z bliskimi mi osobami, to zgodnie wszyscy i ja też przyznaliśmy, że fundamenty są konceptem zamkniętym, ograniczającym czymś, co jest niezgodne ze mną samym. Więc zacząłem się zastanawiać nad czymś innym. I długo nie potrafiłem znaleźć odpowiedzi. Znowu o co mi chodzi? Bo fundamenty organizacji były drugą, drugą wersją podcastu mojego własnego podcastu pod moim nazwiskiem, bo od tego wszystko się zaczęło. Ale zawsze wychodziłem z takiego założenia, że dobrze byłoby budować jakąś markę, bo Maćków, Pawłowski w tym kraju jest na tyle wielu, że wygodniej człowiekowi będzie kojarzyć dany produkt przez branding owego produktu, wzmocniony reputacją jego twórcy.

I dzisiaj też tak uważam. Dlatego przychodzę z nowym konceptem, z nowym brandingiem, z nowym podejściem, z nowym, starym podejściem, bo wszystkie te rzeczy, o których myślę w kontekście nagrywania kolejnych odcinków podcastu, bo zaczynamy wracać do gry. Podkast będzie znów się ukazywać w Waszych ulubionych streamingowych. To wszystkie te rzeczy i tak krążyły wokół tej przewodniej myśli, która teraz będzie myślą przewodnią wszystkich moich produkcji, czyli redefinicji. Nadawać znaczenie definicjom. Szczególnie tym, które pomagają nadać nowego znaczenia. Bo świat się zmienił. Żyjemy w świecie, w którym ludzie czują się wk a sam świat jest do bani i wiele rzeczy należy definiować. Bo jeżeli nie będziemy tego robić, to ów świat odjedzie. Jak bardzo to jest zgodne z podejściem, które już głosiłem i przedstawiałem na łamach tego podcastu, czyli Learn and learn I really? Duch Alvina to Fullera, czyli amerykańskiego Future Loga. Nadal się unosi w moim, w moim studio, w moim pokoju, bo Alvin to flair. Powiedział, że analfabetami XXI wieku nie będą ci, którzy nie potrafią pisać i czytać, tylko będą ci, którzy nie będą potrafili się uczyć, odłączać i uczyć na nowo.

I o tym są definicje. I podkast definiuje jakże to jest bliskie też Tadeuszowi, czyli człowiekowi, który ukuł, a na pewno spopularyzował pojęcie czarnego łabędzia. Czyli tak bardzo nie przewiduje nieprzewidywalnego wydarzenia w naszej rzeczywistości, że w ogóle nie zdajemy sobie sprawy z tego, że to się może wydarzyć, a się wydarza. Jeżeli nie jesteśmy przygotowani do tego, żeby z redefinicji ować nasz świat. Nasze podejście, nasz sposób myślenia. No to ten czarny łabędź, łabędź zawsze ma z tym problem. To zwierzę przykryje nas swoimi skrzydłami. Pandemia. Wojna. Kryzys ekonomiczny. Nagłe zwolnienia z pracy. To są czarne łabędzie, których się nie spodziewamy, a nas dotykają. Jak sobie z tym wszystkim radzić? O tym i o tym, jak. Jakie strategie przyjmować? Było już w wielu odcinkach. Właśnie w tej treści podcastu, którą Wam dostarczam i zamierzam to dalej kontynuować. Po prostu wprowadzam nowy brand, żeby sam się z nim lepiej czuć. I to jest jedna z takich strategii. Jeśli jesteście np. twórcami internetowymi albo macie jakąś pracę do wykonania i bardzo wam się nie chce, nie macie weny, mówicie nie mam motywacji, nie mam weny, niech ona skądś przyjdzie.

To bardzo szybki protip i prawdopodobnie kiedyś to rozszerzę. Być może nie w pojedynkę z gościem, ale jeżeli macie coś, przed czym stoicie. Coś na tyle trudnego i nie chce Wam się, nie wiecie jak do tego podejść, ale przede wszystkim Wam się nie chce. Zmiana jednej małej rzeczy może otworzyć ten temat na nowo. Jasne, jest to związane z naszym sposobem postrzegania świata. Odwołuję się tutaj do Fritza. Badania psychopatycznego, które wdrażam i pomagam utrzymywać. Szczególnie w firmach technologicznych, bo to jest bliskie to podejście, żeby zmienić coś, co już jest znane i niechętne, i dokonać na tyle niewielkiej zmiany, żeby stało się znów bliższe. Jest to bliskie pewnym osobom, które patrzą w sposób realny, czyli kreatywny, na otaczający świat. I wszyscy nie patrzymy w ten sam sposób na naszą rzeczywistość. Ale każdy z nas może czerpać z pewnych perspektyw i w jakimś zakresie adaptować pewne zachowania, sposoby myślenia do swoich strategii. Wszystko po to, żeby na końcu zrozumieć, że jest jedna najgorsza rzecz, która może spotkać dzisiaj ludzi pracujących na specjalistycznych stanowiskach, ekspertów, przedsiębiorców to.

Najgorszą według mnie rzeczą jest zabetonowanie swojego sposobu myślenia i postrzegania świata. Utracenie przyjemności, a wręcz nie poszukiwanie przyjemności z tego, że można coś zrobić, finiszować. A jednocześnie pozostając w takim myśleniu, że jest jak jest, nic się nie da z tym zrobić. Jakoś to przetrwam. Dla mnie to jest najkrótsza droga do tego, żeby się wypalić, żeby ponieść porażkę, żeby zrealizował się jakiś czarny scenariusz, np. człowiek odchodzi z organizacji, bo stwierdza no, tu się nic nie da zrobić. No ale czy podjęliśmy chociaż próbę definiowania? Jest to podejmowaniu prób i sprawdzaniu, czy nam się to uda zrealizować, czy też należy coś skorygować. Zaplanujmy, wykonajmy, sprawdźmy jak nam poszło i zaplanujmy na nowo. To jest dla mnie definiowanie, działanie w bardzo uporządkowany sposób, w sposób, który pomoże nam struktury, chaos. Bo dzisiejsza rzeczywistość taka jest, jest jednym wielkim tyglem, w którym jest bardzo turbulencji. Jest bardzo dynamicznie. Jest ona krucha, nie linearna, często nie do definiowania, nie do definiowana. Jak się zastanowimy nad tym, skąd się biorą konflikty w zespołach?

To jasne. Chodzi o komunikację. A dla mnie przede wszystkim chodzi też o to, że mówimy o tym samym, ale wydaje nam się tylko, że mamy to samo rozumienie tych samych pojęć, bo zjeżdżamy się na poziomie definicji i redefinicji. Mówię o tym, żeby nazwać najpierw, o czym tak naprawdę mówimy, zobaczyć, czy nam to działa, a jak nam nie działa, to poszukać sposobów na to, żeby na tyle zmienić dany stan rzeczy, aby ten stał się chociaż odrobinę bardziej skuteczny lub optymalny. Red definiuje Nie jest o rewolucjach, jest o przemyślanej ewolucji, bo mądrzej jest wstać niż głupio biegać. Winston Churchill powiedział, że jeśli idziesz przez piekło, to się nie zatrzymuj. A ja wam powiem, że jeśli idziecie przez piekło, np. piekłem jest jakieś zadanie. Piekłem jest brak tej weny twórczej i to już was spala i męczy na maksa. To według mnie tak. Warto się nie zatrzymywać, ale można poszukać innej drogi i może też innego celu. Po co ja to robię? Jeżeli cel jest zdefiniowany, to nie ma jednej drogi realizacji tego celu.

Może warto pomyśleć o sposobie osiągania danej danej rzeczy po to, żeby stało się to dla nas przynajmniej bardziej satysfakcjonujące? Ja dużo mówię o satysfakcji, bo mi to ostatnio może nie spędza sen z powiek, jednak zajmuje dużo myśli, żebym sam był usatysfakcjonowany z tego, co robię i żeby ludzie, z którymi współpracuję, też mogli odczuwać satysfakcję. I dlatego w tym podcaście nadal będzie dużo o narzędziach psycho metrycznych FRIS i RMP. FRIS mówi o tym, jak postrzegamy świat. Mówiąc w bardziej może sprecyzowany sposób. FRIS opisuje nasze preferencje w komunikacji, w tym jak rozwiązujemy problemy, w tym jak osiągamy nasze cele. A Reiss RMP, czyli Reiss Motivation Profile mówiący o naszych wewnętrznych drivera, o naszych wewnętrznych motywacjach, mówi o tym, dlaczego nam się w ogóle chce cokolwiek robić. Bo brak czegoś powoduje, że nam się nie chce. I do tej pory na podcaście miałem powiedzieć na kanale, ale w sumie też, bo to jest na YouTubie. Dużo było o wpisie, mniej było o rysie. A te dwa narzędzia są jak dwie strony tej samej monety.

Dla mnie uzupełniają się. Są jak dwa puzzle, które sprawiają, że jeżeli człowiek pozna swoje, jak i dowie się co jest moim, dlaczego jeśli wcześniej o tym nie myślał lub nie miał przestrzeni na to, no to to jest dużo efektywniejsza droga do tego, żeby robić w życiu to, co nas jara, to co nas kręci. I o tym wszystkim będzie ten podkast. Nagrywam ten krótki, względnie odcinek po to, żeby Wam dać kontekst, że ja się nie zmieniam i jedyne co. Dążę bardziej do tego, co mnie kręci. Jeżeli potrzebna jest zmiana nazwy podcastu z fundamentu organizacji redefinicji. Poza tą nazwą idzie takie moje wewnętrzne ukonstytuowania się w tym pomyśle przekonaniu i większa satysfakcja z tego co robię i mogę to zmienić, to zmieniam. I podkreślam to na tyle, żeby może dać sygnał tym, którzy się zastanawiają, czy można zmienić nazwę czegokolwiek, czy możemy coś zmieniać w naszej rzeczywistości? Według mnie tak. Jeśli to będzie z korzyścią dla nas i nie będzie powodować krzywdy dla drugiej osoby. Jak najbardziej definiujemy, a niekiedy ta redefinicja jest potrzebna do tego, żeby przystosować się do otaczającego nas świata.

Jeżeli spojrzycie sobie na ostatni raport ekonomicznego forum dotyczącego dotyczący kompetencji przyszłości, to tam w Top Trójce macie adaptację do rzeczywistości, do tego jak zmienia się otaczający nas świat i co z tym robicie. I o tym też będzie ten podkast. O tym jak się adaptować, jak się dostosowywać po to, żeby skuteczniej pływać po nieznanych nam wodach. A w zasadzie każdego dnia jak się budzimy, ten świat potrafi się na tyle zmienić, że możemy się obudzić w zupełnie nowej rzeczywistości, którą warto definiować. Dziękuję Wam za dzisiaj. Wkrótce słyszymy się w serii kilku odcinków dotyczących stricte świata firm technologicznych i narzędzia psycho metodycznego FRIS. Bądźcie ze mną. Jeżeli słuchacie tego tego materiału na Spotify, to pamiętajcie, że jest tam możliwość oceny. Jeżeli chcecie zostawić jedną, dwie, 3, 4, 5 gwiazdek, bo np. ten podcast przypada Wam do Waszych uszu, to zapraszam. To jest zawsze budżet dla algorytmu. Przez ostatnie 3 miesiące mój algorytm leżał leżał odłogiem, nic się tu nie działo. Więc prawdopodobnie reaktywacja tego podcastu chwilę mi zajmie. Przynajmnie jeśli chodzi o te zasięgi.

Bo taki insight, który który może Was zaciekawić to przestałem nagrywać w najlepszym okresie tego podcastu, kiedy z tygodnia na tydzień rosła liczba osób obserwujących na Spotify i w innych platformach, kiedy słupki wyświetleń pięły się ku górze, taki pstryk i czegoś mi zabrakło. A teraz to znalazłem. Więc super, że jesteście ze mną. Lecimy dalej. Życzę Wam spokojnego dnia. Do usłyszenia i do zobaczenia. Cześć!

reDEFINIUJ
Episode 57