Stan branży IT: Jak FRIS® pomaga w zadbaniu o talenty

W poprzednim odcinku tej serii o FRIS® w firmach technologicznych bawiliśmy się doskonale, rozmawiając o memach i o tym, jak połączyć śmieszne obrazki, filmiki, internetowe komiksy i dzieła popkultury z badaniem psychometrycznym oraz firmami IT. Teraz jednak nadszedł czas na zmianę tonu – nie tyle zejście na ziemię, co skupienie się na aktualnej rzeczywistości firm technologicznych. 'Borykanie się’ wydaje mi się trafnym określeniem obecnej sytuacji, ponieważ ówcześnie (połowa 2023 r.) przeżywamy coś, czego ta branża nie doświadczała od lat – wielką korektę. Stan branży IT to jedno, ale drugie to korzyści z wdrożenia i utrzymania FRIS® w firmach technologicznych drugie. Szczególnie w kontekście jednego z największych wyzwań przed liderami.

Czasy pandemii sprawiły, że świat technologii stał się beneficjentem wielu działań, firm i biznesów przenoszących się do internetu. Firmy technologiczne, które korzystają z rozwiązań webowych, internetu i różnych aplikacji w swoich operacjach czy strategicznych działaniach, doświadczały złotego okresu. Z mojej perspektywy, teraz dużo mówi się o recesji, o zwolnieniach, o spowolnieniu, o kryzysie.

Od 'people-centric approach’ do trudnej rzeczywistości

Przypomnijmy sobie podejście „People-centric approach”, które towarzyszyło i nadal towarzyszy firmom technologicznym. Jest ono jednak obecnie bardzo skutecznie weryfikowane przez rzeczywistość. W konsekwencji, organizacje i osoby zarządzające tego typu przedsiębiorstwami dużo uważniej spoglądają na swoje cele i wskaźniki. Te tendencje były już przewidywane i zauważone na początku roku, co było widoczne w dyskusjach na LinkedIn, gdzie biznesowe słowo roku 2023 określano jako „restrukturyzacja”.

Trudna rzeczywistość firm IT: zwolnienia i restrukturyzacje

Obecna rzeczywistość rynku IT jest zaskakująca, zwłaszcza patrząc na problemy technologicznych gigantów z utrzymaniem swojej załogi. Wiele organizacji musiało podjąć trudne decyzje jeszcze przed świętami. Na przykład, jedna z większych firm programistycznych w Polsce 17 grudnia pożegnała się z około setką pracowników. Inny software house musiał dokonywać korekty 15 grudnia, zwalniając ponad 30 osób.

Zmiany na rynku pracy IT: globalna perspektywa

Patrząc na dane globalne, zobaczymy, że na przełomie roku 2022 i 2023 doszło do serii setek tysięcy zwolnień w wielu organizacjach, nawet takich jak Amazon, Google, Microsoft czy Facebook. Te liczby robią wrażenie, ale jeżeli przyjrzymy się im bliżej, okaże się, że w 2022 roku firmy takie jak Microsoft, Google, Apple, Facebook czy Amazon zatrudniały znacznie więcej osób niż na przestrzeni ostatnich lat.

Konieczność restrukturyzacji w firmach IT

Drugi rok okazał się rokiem rekordowym pod kątem zatrudnienia i musiała przyjść w końcu jakaś korekta. Wśród danych o tych tysiącach zatrudnionych osób w jednym roku znajdują się też informacje o niewielkim procencie zwolnionych pracowników. Warto jednak pamiętać, że zwolnienie jest tragedią dla pojedynczej osoby i był to prawdopodobnie duży cios dla 31 masażystów w Google, którzy zostali zwolnieni w ramach tej wielkiej korekty.

Branża IT a nowe role i stanowiska

Branża IT obrosła w różnego rodzaju role i stanowiska, które nie zawsze przynoszą wartość biznesową. Mimo wszystko, to pokazuje pewien mindset i sposób myślenia o tym, dokąd firmy IT zmierzały przez lata dobrobytu.

W końcu, firmy IT przekonały nas do sensu pracy zdalnej. Programiści nie narzucili nam tego, ale pokazali, że to możliwe. Wielu organizacjom udało się dostosować do tych oczekiwań. Dzisiaj nie wyobrażamy sobie funkcjonowania bez pracy zdalnej, zwłaszcza w firmach technologicznych. Co najwyżej możemy porozumieć się co do formy pracy hybrydowej, ale nie każcie nam przychodzić do biura, bo w innym przypadku sami odejdziemy i poszukamy firm, które lepiej rozumieją obecny świat.

O wpływie firm IT na podejście do pracy zdalnej i trendów na rynku

W końcu to firmy IT przekonały nas, że praca zdalna ma bardzo dużo sensu. To programiści, którzy może nie wymusili tego na nas, ale pokazali, że jest to możliwe. Wiele organizacji poszło za tymi oczekiwaniami. Dzisiaj praca zdalna jest nieodłącznym elementem funkcjonowania wielu firm, a w firmach technologicznych szczególnie. Możemy się zgodzić na pewną formę pracy hybrydowej, ale nie każcie nam przychodzić do biura, bo inaczej odejdziemy z tych firm i poszukamy takich, które lepiej rozumieją ówczesny świat.

Kolejnym przykładem jest nowoczesne podejście do „workstation”. Jedziemy za granicę, aby trochę popracować, ale również skorzystać z możliwości, jakie nam to daje. Wyjeżdżając w grudniu czy w lutym, możemy poleżeć gdzieś na ciepłej plaży. To branża technologiczna przekonała nas, że w tym jest dużo sensu. Oczywiście, za tym idą różnego rodzaju ryzyka i konsekwencje, ale to branża IT często dyktuje trendy dotyczące sposobu pracy i narzędzi, z których korzystamy.

Stan branży technologicznej – diagnoza i prognozy

Jak wygląda dzisiejsze wyobrażenie o rynku pracy? Kiedy mówimy o rynku pracownika, najczęściej mamy na myśli świat firm technologicznych, gdzie to specjaliści dyktują, ile będą finalnie zarabiać. Ale dlaczego tutaj stawki rosną tak bardzo? To, co chcę podkreślić, to fakt, że branża firm technologicznych wytycza wiele trendów, zarówno pozytywnych, jak i negatywnych.

Ciekawe pytanie pojawia się w kontekście sytuacji gospodarczej, zwłaszcza że w 2023 roku, w Stanach Zjednoczonych, upadły trzy kluczowe dla sektora technologicznego banki. Najważniejszym z nich był Silicon Valley Bank, który upadł na początku roku, w pierwszym kwartale. Co to oznacza dla branży?

Zdaniem Adama Trojańczyka, eksperta w dziedzinie startupów, takie zdarzenia mogą spowodować wiele trudności. Startupy przestają mieć dostęp do swoich pieniędzy, co wpływa na cały świat nowoczesnych technologii. Dzisiaj jest bardzo trudno znaleźć dla ludzi sensowny, rentowny projekt. Coraz więcej ogłoszeń wskazuje, że firmy mają „ławeczkę”, czyli ludzi bez projektu, którym chcieliby znaleźć zatrudnienie, nawet w innej organizacji.

To prowadzi nas do nowego paradygmatu. Kiedyś to rekrutacja była głównym wyzwaniem dla firm technologicznych. Jak znaleźć właściwych ludzi na właściwe stanowiska? Jak ich zatrzymać? Dzisiaj, według Software Development Association Poland, brakuje od 250 do 300 tysięcy programistów. Jak to się ma do masowych zwolnień? Wielu specjalistów z różnych obszarów – helpdesk, administracja, marketing, HR – traci pracę.

Firmy muszą jednak zatrzymać programistów o poziomie senior, dlatego że znalezienie ich i ponowne zatrudnienie będzie bardzo trudne. Firmy szukają osób, które są już na tyle doświadczone, że potrafią samodzielnie zarządzać swoimi zadaniami. Jeśli firma musi zwalniać, to przede wszystkim patrzy na poziom seniora. To nie tylko o umiejętności techniczne, ale także o to, jak dobrze dana osoba wpasowuje się w organizację.

To nowy paradygmat: firmy IT muszą konkurować o klientów, o rentowne projekty, jednocześnie starając się zatrzymać właściwych ludzi na właściwych stanowiskach. Jest to trudne zadanie, ale dane z różnych badań są jednoznaczne – to jest to, co dzisiaj determinuje sukces na rynku IT.

Stan branży IT mówi jedno – ludzie są najważniejsi

I biznes jest najważniejszy też. Znowu specyfika świata IT daje o sobie znać w postaci tej dychotomicznej zależności.

W lipcu 2023 roku większość firm oceniła swoją sytuację z ostatnich czterech kwartałów jako bardzo pozytywną, bądź po prostu pozytywną. Jednakże już w maju tego samego roku, niemalże 50% przedsiębiorstw ocenia sytuację z ostatnich czterech kwartałów jako bardzo negatywną, negatywną, bądź nieco negatywną. To pokazuje jak trudna jest obecna sytuacja wśród firm technologicznych. Warto posłużyć się barometrem Sody, by spojrzeć na priorytety, które obecnie określają firmy IT.

Barometr SoDA (2023)

33% firm wskazuje, że ich pierwszym priorytetem powinno być generowanie leadów. Kolejne 33% wskazuje na stabilizację zespołu i pracy, być może podniesienie efektywności organizacji, być może jej optymalizację. Wiele firm technologicznych przez ostatnie lata rosło bardzo szybko, dzięki dużej liczbie zleceń oraz zapotrzebowaniu na ich usługi. W sytuacji, gdy jest dużo pracy, czasu na zastanowienie się nad strukturą organizacji jest mniej. Dlatego 21% firm stawia jako priorytet strategię i procesy, a tylko 13% zastanawia się nad swoim modelem biznesowym.

Barometr SoDA (2023)

Wygląda na to, że model biznesowy będzie zyskiwać na znaczeniu z upływem czasu, gdyż już niedługo nie wystarczy być tylko firmą software’ową. Nie wystarczy jedynie tworzyć oprogramowanie, kiedy klienci mają coraz większe potrzeby. To będzie kolejne wyzwanie, przed jakim staną firmy technologiczne.

Jednak jestem głęboko przekonany, że to będzie o wiele lepsze wyzwanie dla nich, niż stabilizacja pracy zespołu czy poszukiwanie nowych leadów, czyli nowych klientów. Sytuacja na rynku IT jest wymagająca, ale na szczęście firmy, świadome swoich potencjałów i ryzyk, używają FRIS®, które pomaga zaadresować bardzo ważne problemy.

Co jest największym zagrożeniem przy realizacji projektu IT wg 85% kierowników i pracowników

Trudności, z jakimi zmagają się firmy na co dzień, są różne. 85% kadry kierowniczej i pracowników twierdzi, że brak pracy zespołowej był głównym powodem niepowodzenia projektu. To jest ogromny problem dla firm technologicznych. Nieudane projekty, niezależnie czy to chodzi o budżet, czas czy spełnienie wymagań, mogą generować wiele problemów.

Firma traci finansowo, kiedy nie dostarczy projektu na czas, ponieważ klient przestaje płacić za wykonywane usługi, oczekując, że coś miało być dostarczone. Firma musi wywiązać się z zobowiązań, a jednocześnie nie może zarabiać na nowych projektach. Tymczasem pracownikom i tak trzeba wypłacać wynagrodzenia, więc firma traci podwójnie.

Kolejnym problemem może być frustracja pracowników, jeśli projekty nie są realizowane zgodnie z założeniami i na czas. Może to prowadzić do decyzji o opuszczeniu organizacji przez najlepszych pracowników, którzy stwierdzą, że w takim bałaganie i niepewności nie da się pracować. Najczęstszym powodem nieudanych projektów są ludzie.

Organizacje, które świadomie, uważnie i prawidłowo wdrażają FRIS® i stawiają duży nacisk na to, by narzędzie to zakorzeniło się w strukturach organizacji, mogą przeciwdziałać tym zagrożeniom. Dzięki FRIS® firma może sobie uporządkować kwestie związane z prowadzeniem projektów, kwestie związane ze sprzedażą. FRIS® mówi o naszych potencjalach, preferencjach we współpracy i komunikacji. Ta wiedza może być przełożona na to, jak firma funkcjonuje, a w zasadzie jak ludzie funkcjonują w otoczeniu biznesowym danej organizacji.

Dzięki współpracy z certyfikowanym trenerem organizacja jest w stanie przyswoić tę wiedzę, przełożyć na własną rzeczywistość i czerpać korzyści z tego, że pracownicy wiedzą, jak obsłużyć „reaktory jądrowe” innych ludzi, a także swoje.

Warto powtórzyć, że 85% kadry kierowniczej i pracowników twierdzi, że brak pracy zespołowej był głównym powodem niepowodzenia projektu. Praca zespołowa, współpraca, komunikacja – to są te elementy, o których FRIS® mówi wprost i których dotyka, umożliwiając nam zrozumienie, zaadresowanie i rozwiązanie tych problemów.

Największe wyzwanie stojące przed firmami IT – zatrzymać najlepszych

W branży IT stoimy przed kluczowym pytaniem: jak zatrzymać najbardziej wartościowych pracowników w naszej organizacji? Według mnie jest to najważniejsze wyzwanie, które stoi dzisiaj przed liderami branży IT, zaraz obok generowania nowych leadów, czyli zabezpieczenia biznesu na przyszłość. Drugim, równie istotnym priorytetem jest stabilizacja pracy zespołu.

Kluczowe jest zatrzymanie tych pracowników, którzy są dla nas najbardziej wartościowi. Jeżeli opuszczą naszą organizację, zastąpienie ich może okazać się nie tylko trudne, ale i kosztowne. Prędzej czy później branża IT poradzi sobie z obecnymi trudnościami. Dzisiaj wszyscy jesteśmy online i ten trend nie zaniknie. Obecne wyhamowanie branży IT, wynikające z różnych trudności, jest tylko przejściowe. Tak jak każdy kryzys, jest to tylko chwilowe wyhamowanie.

Firmy, które mądrze podchodzą do współpracy ze swoimi pracownikami, dbają o ich rozwój i umożliwiają odkrywanie ich predyspozycji, mogą skuteczniej odpowiedzieć na wyzwania. Tymczasem organizacje skupione tylko na generowaniu więcej leadów i podejściu procesowym, bez uwzględnienia ludzi, mogą nie odnaleźć się w nowych realiach. Narzędzie FRIS® stawia człowieka w centrum wszystkich działań.

Chociaż mówimy dzisiaj o sztucznej inteligencji, ona nie zastąpi człowieka. Może wprowadzić optymalizacje, automatyzacje, ale człowiek nadal pozostaje w centrum wszystkiego. W związku z tym, chciałbym podzielić się z Wami kilkoma hipotezami, które zbudowałem na podstawie obserwacji i pracy z różnymi stylami myślenia w trakcie ostatnich lat wdrażania FRIS® w firmach technologicznych. Moje wskazówki dotyczące tego, jak zatrzymać najbardziej wartościowych pracowników, mogą być zastosowane także w innych branżach. Zapraszam do zapoznania się z moimi propozycjami.

FRIS.pl – dane z października 2021

Dodam, że w branży IT najbardziej reprezentowanym Stylem Myślenia są Badacze (39,7%). Za nimi Zawodnicy (23,6%), Wizjonerzy (19,4%) i Partnerzy (17,3%). Dlatego, jeśli ktokolwiek zastanawiał się nad tym, dlaczego w tym świecie tak bardzo ludzie lubią:

  • analizować złożone problemy
  • automatyzować i optymalizować
  • planować i myśleć długofalowo

To wyjaśnieniem jest licznie reprezentowana perspektywa Struktur.

Jak zatrzymać w zespole Badaczy

Rozpocznijmy od grupy najbardziej reprezentatywnej – Badaczy. Jeżeli zastanawiamy się nad tym, jak ich zatrzymać, mam pewną rekomendację. Troszczcie się o ich potrzebę, która mówi, że chcą wiedzieć „wszystko”, co dotyczy projektu. Ważne jest sprecyzowanie, co to „wszystko” oznacza i zapewnienie, by osoba posiadała wszystkie niezbędne jej informacje.

Gdy Badacz działa w środowisku z ograniczoną ilością informacji, może czuć się niekomfortowo. Jeden z Badaczy, z którymi współpracuję, twierdzi, że brak informacji niezbędnych do rozwiązania danego problemu to „piekło Badacza”. Gdy te informacje są niewystarczające lub niewłaściwe, to jest to wręcz najgorsze, co może spotkać tę osobę w środowisku zawodowym. Jeśli zadbacie, aby mieli pełny zestaw informacji niezbędnych do realizacji danego przedsięwzięcia, będą oni o wiele bardziej skuteczni w swojej pracy.

Kolejnym aspektem, o który warto zadbać, jest akceptacja faktu, że proces myślenia blokuje proces mówienia u Badaczy. Podczas interakcji z nimi zauważycie, że kiedy poruszacie temat, który ich absorbuje, mogą sprawiać wrażenie, jakby było wręcz odwrotnie. Mogą wtedy milczeć. Mogą nie odpowiadać na Wasze pytania.

Bywają wtedy zamyśleni i małomówni. Czasami kiedy mówimy coś do Badaczy i oni marszczą czoło, mamy przekonanie, że chyba mówimy coś niewłaściwego i osoba po drugiej stronie jest niezadowolona. Nic bardziej mylnego. Badacz wtedy myśli nad tym, co mówimy. To jest jedna z największych form zaangażowania u Badacza.

Warto to docenić i akceptować. Szczególnie na spotkaniach firmowych, gdzie cisza może być częstym gościem. Cisza w Internecie, na spotkaniach zdalnych jest znacznie bardziej niepokojąca i niekomfortowa niż w rzeczywistości stacjonarnej. Osoby, które myślą intensywnie nad tym, co słyszą i przyswajają tematy na swój sposób, analizując, nie dzieląc się od razu swoimi myślami.

W tej branży jest prawie 40% takich osób, więc powinniśmy być na to przygotowani i stwarzać im przestrzeń do interakcji z nami, uwzględniając ich potrzeby, przede wszystkim potrzebę zastanowienia się, przemyślenia.

Badacz, wypowiadając się na dane zagadnienie, chce wypowiedzieć się jak najbardziej precyzyjnie, tak aby był dobrze zrozumiany, dał pełen kontekst, a żeby to zrobić, potrzebuje czasem po prostu zamilknąć i przemyśleć. Ostatnim aspektem, o który warto zadbać, mając na pokładzie Badaczy, których chcemy zatrzymać w organizacji, jest optymalizacja i automatyzacja ich rzeczywistości. Badacze nie lubią tak zwanej „głupiej roboty”, klikania myszką czegoś, co mógłby zrobić automat.

Jeżeli Badacz musi wykonywać pracę, którą mógłby zrobić robot, to może mieć takie przekonanie, że chciałby, aby płacili mu za myślenie, a nie klikanie myszką, bo to klikanie mogłoby wykonać właśnie automat. Jeżeli firma nie rozumie tej potrzeby i nie wychodzi naprzeciw, to ci ludzie będą szukać organizacji, w których jest wyższy poziom technologiczny, większy stopień organizacji pod kątem procesów automatyzacji i optymalizacji niż w ich dotychczasowym środowisku.

Jak stracić Badaczy

Przechodząc bezpośrednio do kwestii, jak stracić Badaczy, to przede wszystkim nie dzielcie się z nimi kontekstem, nie mówcie im, dlaczego coś robimy i po co coś robimy. Rozróżnienie pomiędzy „dlaczego” a „po co” jest kluczowe – „dlaczego” odnosi się do przesłanek z przeszłości, „po co” mówi o tym, co chcemy osiągnąć w przyszłości.

Komplet tych informacji odpowie na większość początkowych pytań, jakie Badacz ma do danego zagadnienia, co prawdopodobnie pomoże tej osobie szybciej zaangażować się w dane przedsięwzięcie. Nie dzielenie się kontekstem sprawi, że ci ludzie będą szukać miejsca, gdzie ten kontekst jest. Kolejna rzecz to zbyt proste projekty. Jeżeli Badacz nie może użyć swoich detektywistycznych zdolności, będą szukać czegoś bardziej skomplikowanego, co pozwoli uwolnić ich potencjał badawczy. Ostatnia rzecz, która może sprawić, że stracicie Badaczy z Waszych zespołów, to naciskanie ich za pomocą presji czasu i biznesu.

Badacz pragnie dostarczać rozwiązania wysokiej jakości, co wymaga od niego czasu i cierpliwości. Potrzebuje czasu na przemyślenie, w jaki sposób coś powinno być wykonane. Cierpliwości oczekuje natomiast od zespołu – zwłaszcza w momentach, gdy ma pytania lub kiedy potrzebuje więcej czasu na dostarczenie bardziej jakościowego rozwiązania. W świecie technologii biznesowej, ale także w szerszym otoczeniu biznesowym, istnieje presja na szybkość. Biznes przyspiesza tempo, oczekując natychmiastowych rezultatów, a ja, będąc blisko roli Badacza, próbuję unikać tej presji. Wolę czas na przemyślenia i analizy.

Gdy biznes naciska na wdrożenie i dąży do jak najszybszej sprzedaży produktu IT, istnieje ryzyko, że projekt nie jest wystarczająco przemyślany, nie jest odpowiednio zoptymalizowany lub zautomatyzowany. Podążając tą ścieżką argumentacji, Badacz może poczuć, że presja jest zbyt duża, że sytuacja staje się niewygodna. Wtedy Badacz mógłby pragnąć znaleźć się w miejscu, gdzie może pracować pod mniejszym naciskiem z zewnątrz. W innej firmie.

Jak zatrzymać w zespole Zawodników

Przejdźmy do drugiego Stylu Myślenia, czyli do Zawodników w kontekście reprezentacji w branży IT. Jak ich zatrzymać? Zadbajcie o logiczny porządek w projekcie. Istotne są jasne priorytety. Które zadania wykonujemy w pierwszej kolejności? Co ma priorytet numer jeden, a co jest trzeciorzędne? Powinna istnieć klarowna sekwencja działań: najpierw realizujemy priorytet pierwszy, potem dopiero te drugi, a na końcu trzeci.

Są projekty i zespoły, które lekceważą ten logiczny zamysł. Podejmują zadania bez większego przemyślenia. Takie podejście może się zemścić na logicznej, sekwencyjnej realizacji projektu. W efekcie, Zawodnicy będą, delikatnie mówiąc, niezadowoleni.

Jeżeli chcemy zatrzymać Zawodników, warto umożliwić im dowożenie i zamykanie zadań. Powinni koncentrować się na jednym temacie na raz. Kiedy go zakończą, otwierają kolejny. Takie podejście jest trudne w otoczeniu biznesowym, szczególnie kiedy pracujemy nad produktem, który jest już wdrożony i używany przez użytkowników końcowych, lub gdy zbliżają się terminy, które musimy dotrzymać, a czasu jest niewiele.

Jeżeli dążycie do tego, aby wasi Zawodnicy skupiali się na jednym otwartym temacie, kończyli go i dopiero brali następny, będą oni dużo szczęśliwsi w waszych organizacjach.

Ostatnim czynnikiem, który pomoże ich zatrzymać, są efekty ich pracy. Jeżeli będą one namacalne i widoczne, Zawodnicy będą szczęśliwsi. Wielokrotnie, podczas rozmów ze Zawodnikami, usłyszałem, że efekty ich pracy są dla nich bardzo ważne.

Jeżeli projekt nie będzie posuwał się naprzód, jeżeli Zawodnicy będą mieć poczucie, że ciągle stoimy w miejscu – dużo pracujemy, a tak naprawdę nic się nie dzieje, bo nie ma owoców ich pracy – będzie trudniej ich zatrzymać.

Jak stracić Zawodników?

Najprościej – nie mieć dla nich zadań. Posadzić ich na przysłowiowej „ławeczce”, w sytuacji, w której nie ma dla nich projektu, nie ma dla nich konkretnych zadań, a organizacja mówi: „Znajdź sobie coś do roboty.” Jeżeli taka sytuacja w firmie trwa zbyt długo, Zawodnik znajdzie sobie zadanie, a tym zadaniem będzie poszukanie nowej pracy.

Warto zadbać o to, żeby Zawodnik miał jasno wyznaczone zadania i cele, bo dla tych osób jest to bardzo istotne. Niekoniecznie powinniśmy od nich oczekiwać, że sami coś wymyślą. Wielu Zawodników ceni sobie klarowność – chcą wiedzieć, co jest do zrobienia. Nie chcą mieć obowiązku wymyślania zadań. Sprawdźcie, jakie są potrzeby waszych Zawodników.

To, co może sprawić, że Zawodnicy odejdą z waszych firm, to niepodejmowanie decyzji. Szczególnie w tych momentach, kiedy Zawodnik ma przekonanie co do dalszych kroków, a firma mówi: „Nie robimy tego, jeszcze nie podejmujemy decyzji, blokujemy twoje decyzje, bo jeszcze coś analizujemy, bo jeszcze czegoś nie wiemy.”

Innymi czynnikami mogą być sytuacje, w których zespół jest mało responsywny w komunikacji synchronicznej, a Zawodnik chciałby pójść z jakimś działaniem, ale nie może, bo ludzie nie odpowiadają, bo ich nie ma w pobliżu, lub brakuje odpowiedniej kultury komunikacji. Wtedy Zawodnik będzie się czuł poirytowany, bo nie może zobaczyć efektów swojej pracy. Zmiana priorytetów w trakcie trwania zadania, brak logiki w projekcie, a co gorsza, otwieranie zadań, które Zawodnik już uznał za zamknięte, doprowadzi do totalnego niezadowolenia.

Jeżeli projekt jest prowadzony w taki sposób, że nie ma priorytetów, nie ma sekwencji, otwieramy to, co według Zawodnika już dawno powinno być zamknięte lub było wręcz zamknięte – jeżeli jest chaos w komunikacji, brak komunikacji, brak podejmowania decyzji, brak zadań, brak celów – to stworzy to bardzo niekomfortowe środowisko dla Zawodników.

Jak zatrzymać Wizjonerów

Jak odnajdują się w tym wszystkim Wizjonerzy? Otóż, jeśli chcecie ich zatrzymać, zadbadjcie o to, aby Wizjonerzy mieli nieoczywiste projekty i zadania do wykonania. Dobrze by było, gdyby nie wszystko było „wykute w skale”, że jeśli pojawia się jakiś problem, to jego rozwiązanie nie jest w stu procentach opisane. Wizjoner doskonale czuje się w momentach, gdy jest przestrzeń do improwizacji, kiedy może coś samodzielnie wymyślić. To jest dla tych osób niezwykle istotne.

Równie ważne jest dawanie możliwości kwestionowania status quo, czyli obecnej rzeczywistości. Jeśli firma jest skostniała w swoim podejściu, z jakich narzędzi korzysta, z jakich technik, Wizjoner będzie dążył do tego, aby coś zmienić. Jeżeli organizacja pozwoli choćby na niewielką zmianę obecnej rzeczywistości, na wprowadzenie redefinicji danego działania, nowego podejścia, nowego narzędzia, nawet w najmniejszym zakresie, będzie to bardziej satysfakcjonujące dla Wizjonera.

Jeśli chcecie zatrzymać Wizjonera, warto stworzyć przestrzeń do korzystania z nowych narzędzi IT. W świecie technologii ciągle pojawiają się nowinki: nowe frameworki, języki programowania, biblioteki i rozwiązania. Jeżeli zespół jest otwarty na eksperymentowanie i próbowanie nowych rzeczy, Wizjoner będzie zadowolony z miejsca, w którym jest. Może implementować nowe podejścia, narzędzia, rozwiązania – chociażby w najmniejszym aspekcie.

Jak stracić Wizjonera?

Jak stracić Wizjonera? Ograniczając przestrzeń dla innowacji i kreatywności. Mówiąc, że „tak robiliśmy zawsze i nic nie zmieniamy”. Wówczas Wizjoner powie: „Aha, no to ja zmieniam zespół, organizację”. Jeżeli ten poczuje, że jest otoczony ścianami, które nie da się przesunąć, nie da się znaleźć w nich choćby małej wyrwy, to będzie to dla niego bardzo niekomfortowe środowisko.

Jeżeli w projekcie nie ma dynamiki zmian, jeżeli wszystko jest ustalone z góry, jeżeli nie ma przestrzeni do zejścia z ustalonej ścieżki, do spojrzenia na projekt od nowa i być może do zaplanowania czegoś inaczej, takie środowisko stanie się męczące dla Wizjonera.

Na przykład, jeżeli Wizjoner będzie miał codziennie te same zadania powtarzalne jak na taśmie produkcyjnej. Na szczęście, w IT dynamika zmian w projektach jest dosyć duża, ale zdarzają się sytuacje, gdy człowiek trafia na dłuższy okres do jednego projektu, w którym oczekuje się od niego jednego i tego samego. Na początku może to wydawać się fajne, ale Wizjoner może szybko się do tego przyzwyczaić. Warto od czasu do czasu sprawdzić, czy ta osoba po prostu się nie nudzi. Wiadomo, że Wizjonerzy nie lubią się nudzić, dlatego szukają różnego rodzaju możliwości kwestionowania ówczesnej rzeczywistości czy implementowania nowych rzeczy.

I na koniec, co już powiedziałem, ale warto podkreślić. Jeżeli ustalicie wszystko od A do Z, przyjdziecie do Wizjonera i powiecie: „Jest takie zadanie, masz je zrobić w ten i ten sposób. Na końcu tego zadania ma być taki i taki efekt. Pamiętaj, żeby twoja ścieżka działania przebiegła dokładnie tak jak ci powiem.” To Wizjoner w swoim duchu może pomyśleć po co do mnie z tym przychodzisz? Skoro wszystko już jest wymyślone, to sam sobie to zrób. To jest rzeczywistość Wizjonerów.

To jest ich podejście do pracy, nastawione na dynamikę, elastyczność, a przede wszystkim wprowadzanie nowych elementów lub redefinicja starych.

Jak zatrzymać Partnerów

Partnerzy są oni najmniej reprezentowaną grupą w branży IT. Jak ich zatrzymać? Kluczowe jest, aby ci ludzie mieli możliwość pracy nad projektami lub wykonania zadań, z którymi będą mogli się utożsamiać na swoim wewnętrznym poziomie. Czyli zadania te będą zgodne z ich przekonaniami i swoimi wartościami. Jeżeli dojdzie do rozjazdu na tym właśnie poziomie, zadanie, choćby było bardzo logiczne i dobrze płatne, jeżeli będzie w kontrze do wewnętrznych przekonań Partnera, sprawi, że ten prędzej czy później poszuka sobie czegoś innego. A wcześniej prawdopodobnie, to zadanie mocno spali tę osobę, zmniejszając jej efektywność.

Jeżeli Partner jest w zespole, w którym jest przestrzeń na intencjonalne budowanie relacji, w zespole, który świadomie albo chce budować relację, albo wie, jak postawić pewne granice i nie ma takiego oczekiwania, że musimy być zespołem, albo że „Ty jesteś Partnerem, więc na pewno lubisz ludzi”, to będzie dla niego dużo bardziej satysfakcjonujące.

W przypadku „zdrowego” zespołu, z odpowiednim podejściem do pracy i relacji interpersonalnych, Partnerzy będą czuć się znacznie bardziej komfortowo. Taki zespół świadomie podchodzi do budowania relacji.

Kolejna ważna rzecz to poczucie wspólnego mierzenia się z problemami. Chcą mieć poczucie, że jesteśmy w tej sytuacji razem, że stanowimy zespół, że jesteśmy jednością, że jesteśmy wspólnotą. Jeżeli jest to podejście w zespole, może się świat walić, palić, a Partnerzy będą tymi osobami, które podtrzymują zespół na duchu, sklejają zespół w jedną całość. Kiedy rzeczywistość wjedzie na pełnej i roztrzaskał ten zespół, na przykład kiedy projekt nie wyjdzie, jeżeli Partner będzie miał poczucie, że jesteśmy w tym razem, wspieramy się, to wniosą oni ogromną wartość do takiego zespołu i staną się nieocenionym wsparciem.

Jak stracić Partnerów?

Traktujcie ludzi jak interfejsy białkowe lub komórki w Excelu, czyli wprowadzajcie relację z człowiekiem tylko i wyłącznie do zadań, które ma wykonać. Nie zastanawiajcie się, czy ten człowiek ma jakieś życie poza pracą. Nie zastanawiajcie się, jak ten człowiek się czuje z danym zadaniem, tylko oczekujcie „za to Ci płacę, wykonuj zadania”. Traktujcie ludzi jak maszyny do pracy. Przypomnijcie im 'my jesteśmy firmą’. Jeżeli Partner będzie musiał pracować w projekcie, który jest niezgodny z jego wartościami, to wasze podejście 'nas to nie interesuje’ skutecznie zniechęci Partnerów do bycia w takim miejscu chociażby przez sekundę.

Kolejna rzecz, która może sprawić, że stracimy Partnerów z naszej organizacji, to wewnętrzna rywalizacja w zespole. Zespół może rywalizować z innymi zespołami. Zespół może mierzyć się z całym światem, ale nie powinien być miejscem wewnętrznej rywalizacji. Jeżeli jednak w zespole coś takiego wystąpi, to będzie to bardzo zniechęcające dla Partnerów, bo może prowadzić do różnego rodzaju nieprzyjemnych sytuacji. Partner ma dużą potrzebę tego, żeby atmosfera w zespole była zharmonizowana.

Zadbanie o to, aby nie było wewnętrznej rywalizacji, skuteczniej zatrzyma Partnerów w organizacji. Jeżeli jednak będziemy podsycać wewnętrzną rywalizację pomiędzy pojedynczymi osobami w naszym zespole, prędzej czy później doprowadzi to do niekomfortowego stanu emocjonalnego, wypalenia i utraty Partnera z naszego zespołu.

Ostatnia rzecz, która może skutecznie oddali Partnerów od twojego zespołu, to brak poczucia wspólnotowości. Mam na myśli takie podejście, że to jest nasz projekt, nasze zadania, nasze problemy. Jeżeli w zespole dominuje odwrotne podejście, czyli 'moje zadania’, 'moje problemy’, 'moja praca’, to Partner poszuka sobie zespołu, w którym będzie bardziej wspólna, wspólnotowa aura. To jest dla nich bardzo ważne – chcą czuć się jako część większej układanki, składającej się z osób, kontekstów i obiektów. Chcą czuć, że tworzą coś więcej niż pojedyncze jednostki. Postrzegają siebie nie tylko przez pryzmat bycia pracownikiem danej firmy, ale przede wszystkim jako ludzi i część wspólnoty.

Co daje wdrożenie FRIS® w firmach technologicznych?

Ostatnią rzecz, którą pragnę dzisiaj Wam przekazać jest odpowiedź na pytanie: Co daje wdrożenie FRIS® w firmach technologicznych? A przede wszystkim, jakie korzyści przynosi utrzymanie tego narzędzia w Waszych organizacjach?

Zwiększa się przede wszystkim wzajemne zrozumienie. Koniec z sytuacją „biznes versus IT”. Zaczynamy pracować w systemie, gdzie istnieje „biznes i IT”. Praca zdalna uświadamia nam, że mamy do czynienia z różnymi ludźmi, o różnych potrzebach, nie tylko moich własnych. I tutaj ludzie są beneficjentami, bo zaczynamy rozumieć, że inni widzą świat inaczej niż my. Może warto więc wyjść ze swojej skorupy, trochę otworzyć się na świat i drugiego człowieka, postarać się go zrozumieć. Jeżeli ten człowiek poczuje się w moim towarzystwie bardziej komfortowo, prawdopodobnie będzie efektywniej wykonywać swoją pracę, co przełoży się na większą skuteczność zespołu i komfort współpracy wszystkich członków. Ta świadomość jest bardzo ważna i warto ją pielęgnować.

Druga korzyść to możliwość ograniczenia ryzyka porażki projektu. Nie twierdzę, że wdrożenie i utrzymanie FRIS® sprawi, że wszystkie projekty zawsze będą się Wam udawały i osiągniecie wysokie wskaźniki. Dzięki temu narzędziu jednak lepiej zrozumiecie, co mogło pójść nie tak i skąd to wynikało. Że ludzie nie mieli złych intencji, ale może zabrakło im czegoś w komunikacji i współpracy.

Dzięki FRIS® komunikacja staje się efektywniejsza. A jeżeli komunikacja jest efektywna, macie 50% większe szanse na sukces i pomyślne ukończenie projektu. Firma jest tu beneficjentem.

Ostatnia korzyść to ta, z której korzyści czerpią zarówno firma, jak i jej pracownicy. FRIS® stwarza świetne podłoże do świadomego definiowania ról i zadań. Jeżeli ktoś spełnia się w danej roli, dzięki FRIS® możemy lepiej zrozumieć, z czego to wynika. Możemy to opisać i jeszcze lepiej wykorzystać, np. jeżeli to my dobrze odnajdujemy się w danej roli.

Jeżeli z kolei ktoś nie odnajduje się w roli, a mimo to widzimy, że to jest wartościowa osoba w naszej firmie, chcemy znaleźć dla niej bardziej komfortowe i satysfakcjonujące zajęcie. Bardziej efektywne z punktu widzenia organizacji. FRIS® jest pomocne, aby takie zajęcie zidentyfikować i opisać. Być może wystarczy zmienić tylko niewielki fragment rzeczywistości tej osoby, aby na nowo osiągnęła swoją skuteczność. Dzięki temu, FRIS® pozwala nam zatrzymać najlepszych ludzi w organizacji albo pomóc tym, którzy dzisiaj są średniakami, stać się najlepszymi, o ile oczywiście będą chcieli.

Zarówno ludzie, jak i firma są beneficjentami. To wszystko, co miałem Wam do przekazania. Pięć odcinków, jeden cykl opublikowany. Chciałbym teraz usłyszeć Wasze opinie na temat tych treści. Z chęcią przyjmę Wasz feedback. Czy nie było zbyt hermetyczne, czy nie było zbyt chaotyczne? Jako wizjoner FRIS® mogłem niekiedy zbytnio zmieniać kontekst. Mam jednak przekonanie i nadzieję, że te pięć odcinków będzie dla Was wartościowe.

Jeżeli macie jakiekolwiek pytania na temat wdrażania, utrzymania FRIS® lub podejścia do tego narzędzia w swojej organizacji, proszę o kontakt. Jestem do Waszej dyspozycji. Do usłyszenia! Do zobaczenia w kolejnych materiałach.

Przeczytaj inne artykuły z tego cyklu.

Transkrypcję przygotowałem za pomocą algorytmów AI (chat GPT4).