⛰️ 5 insightów o życiu i biznesie, które odkryłem na przestrzeni ostatnich 13 lat

Na ostatnim roku studiów miałem opublikowane tyle artykułów naukowych, że wystarczyłoby do otwarcia przewodu doktorskiego. Byłem gotów rozpocząć studia doktoranckie i zajmować się futurologią. To dyscyplina wiedzy o przewidywaniu i prognozowaniu przyszłości. Fajna sprawa, co nie?

Tuż przed dogadaniem wszystkiego z moim profesorem, wziąłem udział w warsztacie z negocjacji i komunikacji. To był dla mnie moment przełomowy. Doprowadził do piwotu, który w finale zakończył nigdy nie rozpoczętą karierę na uczelni.

Człowiek prowadzący to szkolenie zrobił na mnie ogromne wrażenie. Tym jak łapał kontakt z ludźmi, w jaki sposób przekazywał nam wiedzę i jak ćwiczyliśmy różne techniki komunikacyjne. Gdy wróciłem do domu wiedziałem, że chcę robić to co on. Poinformowałem mojego promotora, że nie chcę dalej rozwijać się naukowo.

Zadzwoniłem do trenera i zapytałem czy nie szuka kogoś do pracy. Stwierdził, że przyda mu się stażysta i tak zaczęła się moja przygoda w branży szkoleniowej.

Przez kolejne miesiące doświadczałem czym jest praca zdalna, na długo zanim stało się to modne. Nie rozumiałem dlaczego moi bliscy idą zadowoleni do biura, a ja siedzę w piżamie i pracuję. Oferowałem usługi szkoleniowe firmom, które nie chciały nic ode mnie kupić a ja nie potrafiłem nic sprzedać. Nie rozumiałem dlaczego mój szef mówi, że nie potrafię być kreatywny. Nie rozumiałem dlaczego moja praca jest w jego oczach mało wartościowa. Trudno mi było pracować po 12 h dziennie. Gdy jechaliśmy szkolić nad morze, Bałtyk widziałem przez trzy dni jeden RAZ i to po północy. Zarabiałem wtedy mniej niż 1000 zł.

Praca, która była spełnieniem moich marzeń zaczęła mnie niszczyć. Każdego dnia czułem się w niej jakby ktoś jeździł po mnie czołgiem.

W końcu odszedłem, ostatkiem sił. Przeżyłem najbardziej depresyjny epizod w moim życiu. Wróciłem do rodzinnego domu. Zarejestrowałem się w pośredniaku, co do dziś jest dla mnie jednym z najbardziej przygnębiających wspomnień. Zacząłem pracować w miejscach, które nie dawały mi żadnej satysfakcji, a jedynie pozwalały przetrwać.

Moja frustracja z każdym rokiem rosła, aż w końcu wykiełkowała do myśli, że ja chcę robić te szkolenia. Wewnętrzne przekonanie mówiło mi, że się do tego nadaję. Szczególnie, że w trakcie epizodu w firmie szkoleniowej obiektywnie… zrobiłem kilka wartościowych rzeczy. Przynajmniej według mnie.

Postanowiłem zaryzykować i zainwestować wszystkie oszczędności w kurs trenerski. Jednocześnie udało mi się wkręcić do lokalnej biblioteki, gdzie miałem ogromną przyjemność szkolić nauczycieli. Za darmo. Robiłem to przez dwa lata w weekendy, pomimo ciągłych pytań – dlaczego Ci za to nie płacą? Kasa nie była najważniejsza. Od zawsze najważniejsze było dla mnie robić w życiu to co mnie jara. To jedna z moich fundamentalnych prawd, którą uświadomiłem sobie względnie niedawno.

Kolega pomógł mi dostać pracę w firmie IT. Zarekomendował mnie zarządowi software house’u widząc, że nie pasuję do korporacji i jednocześnie robię ”ciekawe” rzeczy po godzinach. Po kilku latach od nawiązania współpracy powiedzieli mi, że moje zatrudnienie było eksperymentem. Nie było pomysłu na rolę, zadania, ale dostrzeżono potencjał. I tak wędrowałem sobie od sprzedaży usług IT, po prowadzenie projektów, do rekrutacji i bycia integralną częścią zarządu firmy.

Przekonałem się, że łatwo przychodzi mi łączenie abstrakcyjnych pomysłów z 0-1 biznesem. To jedna z moich supermocy. Piwotowałem zatem po raz drugi. Świat IT okazał się być tym, w którym mogę robić to co chcę, potrafię i mam wszystko do tego, żeby być skutecznym.

Nie ma jednak róży bez kolców – kilka lat temu przejechał po mnie kolejny czołg. Wypalenie zawodowe, z którego konsekwencjami zdrowotnymi borykam się do dzisiaj.

Dziś też jestem wszystkimi kończynami w szkoleniach i rozwoju ludzi.

Wróciłem do marzenia sprzed lat i bardzo lubię tę branżę, ale nie mam w niej żadnego szefa poza sobą samym. Jestem certyfikowanym trenerem FRIS® i Masterem RMP®. To badania psychometryczne, dzięki którym człowiek lepiej może poznać siebie i innych. Dzięki tym narzędziom zyskujemy “kody” jak w grach komputerowych. Służą one do tego, żeby lepiej dogadywać się i współpracować z drugim człowiekiem. Pomagają w zwiększaniu skuteczności komunikacji, a musisz wiedzieć, że nie ma trudniejszej rzeczy we Wszechświecie niż umiejętność komunikowania się z ludźmi.

Obecnie jestem blisko związany z łódzką firmą programistyczną – Inwedo. Dekomponuję i komponuję różne procesy. Jest to dla mnie niczym granie na pianinie. Lubię to.

Witaj na szczycie mojej góry, z której rozpościera się ten fajny widok, ale do dziś mało kto wiedział, jak wiele kosztowało mnie wdrapanie się na jej wierzchołek. Ta wędrówka trwała 13 lat.

W tym czasie wiele razy porównywałem siebie do innych. Najczęściej gdy ponosiłem porażkę w jakimś ważnym dla mnie temacie. Każdy z nas się porównuje. Nie uciekniemy od tego, ale to co możemy, to zmienić moment gdy to robimy. Najlepiej porównywać się wtedy, gdy osiągamy sukces. Patrzeć na tych, co są dalej i zastanawiać się – jak mogę osiągnąć więcej, jednocześnie celebrując to co już mam. Gdy porównujemy się do innych w momencie porażki, to strzelamy sami sobie w kolano. Odejmujemy od własnej sprawczości. Poddajemy się mentalnej erozji, a czasami nawet doświadczamy jeszcze większego spustoszenia. Uruchamia się toskyczny dla nas i ludzi dookoła – jęczing.

Kiedyś zrozumiałem, że życie jest jak giełda. Niezależnie od kryzysów i krachów, firmy które potrafią na niej grać są koniec końców na zielono. To samo dotyczy nas. Warto wiedzieć o co gramy w życiu. Bezcennym jest posiadać odpowiedzi na trzy pytania

  • Co jest moim “DLACZEGO”? – potrzebuję
  • Co jest moim “JAK?” – potrafię
  • Całość spina nasze środowisko i co w mojej rzeczywistości MOGĘ?

Znając odpowiedzi na te trzy pytania zbliżamy się do zawodowego, ale też życiowego spełnienia.

Dzięki temu istnieje też duże prawdopodobieństwo, że nasza “prywatna giełda” będzie częściej świecić się na zielono. Japończycy nazywają ten koncept IKIGAI. Cywilizacja Zachodu mówi o zarządzaniu przez indywidualizację. A ja mówię o koncepcie uśmiechniętego serduszka, bo w życiu chodzi o to, żeby w swoim wnętrzu chodzić uśmiechniętym. Nie jest to stan permanentny, ale warto wiedzieć, czego potrzebujemy żeby osiągać go możliwie często.

Do tego dochodzi jeszcze jedna kwestia – bycie autentycznym w tym, co się robi. Walk your talk, czyli podążaj za tym co mówisz. Rzeczywistość skutecznie weryfikuje prawdę o człowieku.

Jakiś czas temu spotkałem znajomego, z którym ostatni raz widziałem się dawno, dawno temu. Staropolskim zwyczajem jesteśmy jednak kontaktami na LinkedIn. W trakcie rozmowy podzielił się, że czasami czyta co publikuję na tej platformie. Zapytałem co sądzi. Odpowiedział, że na LinkedIn ludzie masturbują się swoimi sukcesami. Przyjąłem ten punkt widzenia do wiadomości. Jednocześnie przypomniałem sobie, że jest w nas taka niewypowiedziana chęć do narzekania na cudze sukcesy.

Jednocześnie zastanawiałem się nad tym, na ile to uzewnętrznianie się jest czymś złym? Dopóki ludzie są w tym autentyczni. Nie ukrywają prawd w kłamstwach i pokazują jak jest. Śmiało. Warto mieć na uwadze jedną rzecz, która dotyczy też mnie samego.

Nieświadomie postrzegamy innych jak samotne góry. Szczególnie wtedy gdy mówią o swoich sukcesach. A co Ty na to, jakbyśmy patrzyli na ludzi jak na archipelagi?

Za moim success story stoją moi najbliżsi. Rodzina, przyjaciele, ale też ludzie którzy dawali mi szanse. Z niektórych z nich miałem gotowość skorzystać. Patrz na ludzi nie tylko przez pryzmat tego kim są, ale też kim się otaczają. Swoją historię opowiadaj nie o samotnej Orodruinie, tj. Górze Przeznaczenia, do której idzie się wrzucić pierścień. Bądź jak Mur Zaporowy z pustynnej planety Arrakis, na którym rozbijają się groźne burze. W cieniu którego można wypocząć. Pamiętasz jak mówiłem o łatwości w łączeniu abstrakcji z 0-1 biznesem. Właśnie sobie na to pozwoliłem.

Bartek dał mnie i innym uczestnikom tego projektu niełatwe zadanie. Opowiedzieć inspirującą historię, która zaszczepi odrobinę optymizmu w tych jakże pesymistycznych czasach. Nie wiem czy mi się to udało, ale w tym momencie chcę Cię powitać nie na wierzchołku mojej góry, ale na całym archipelagu. Ten wypiętrzyłem na przestrzeni ostatnich 13 lat pełnych wielu niepowodzeń, paru piwotów i kilku sukcesów.

Na koniec chcę podarować Ci pięć wglądów (czy tez insightów, jeśli chcesz żeby to brzmiało bardziej cool).

  1. Życie jest jak giełda – warto wiedzieć, w jaki sposób na niej grać, żeby możliwie często być na plusie.
  2. Nikt z nas nie jest samotną górą – otaczaj się wartościowymi ludźmi i dbaj o relacje z nimi. To lekcja, którą odrobiłem względnie niedawno. W tym miejscu dziękuję tym, którzy pomogli mi przejść przez liczne doliny śmierci. Wiem, że tego słuchacie więc dziękuję każdemu z Was.
  3. Dowiedz się, co sprawia, że Twoje wewnętrzne serduszko będzie możliwie często uśmiechnięte. Czego potrzebujesz od życia, co potrafisz robić najlepiej, na co pozwala Twoja rzeczywistość.
    1. Bez tej wiedzy można całe życie kręcić się w kółko i robić rzeczy, które nie będą jarać. Może to spalać.
  4. Zdefiniuj swoje fundamentalne prawdy, czyli drogowskazy którymi będziesz kierować się w życiu. Bardzo przydatne, żeby znów…nie wpaść do jakiejś doliny śmierci czy innej złotej klatki. Jednocześnie pamiętaj o jednej z najważniejszych kompetencji teraźniejszości – ucz się nowych rzeczy. Oduczaj się nieaktualnych. Ucz się na nowo. Learn. Unlearn. Relearn.
  5. Porównuj się do innych, ale wybieraj do tego właściwy moment. Ciesz się z cudzych i własnych sukcesów. Buduj na tym swoją wewnętrzną motywację do osiągania tego, co chcesz osiągnąć.

Dziękuję za Twój czas.

Źródła

  1. Koncept fundamentalnych prawd: https://maciekpawlowski.pl/fundamentalne-prawdy/
  2. Więcej o badaniu psychometrycznym FRIS®: https://fris.pl/ / https://fris.pl/trenerzy/maciek-pawlowski
  3. Więcej o badaniu psychometrycznym RMP®: https://www.reissprofile.pl/
  4. Jak za pomocą narzędzi psychometrycznych zwiększamy efektywność komunikacji i pogłębiamy wzajemne zrozumienie siebie dowiesz się z tych dwóch odcinków podcastu Fundamenty Organizacji:
    1. Odcinek #46 – wdrożenie narzędzia psychometrycznego FRIS® w firmie IT INWEDO
    2. Odcinek #47 – utrzymanie narzędzia psychometrycznego FRIS® w firmie IT INWEDO
  5. Sposób porównywania się u innych pomogła mi zredefiniować Róża Szafranek (HR Hints), która podzieliła się tym w trakcie wystąpienia na InfoShare 2022.
  6. Jak ważne jest rozwijanie swoich kompetencji społecznych, w tym komunikacji, dowiesz się z:
    1. artykułu Adama Trojańczyka
    2. #33 Kompetencje społeczne – jesteśmy tak dobrzy, jak nasza ostatnia interakcja z drugim człowiekiem
  7. Koncept jęczingu spopularyzowała Kamila Pępiak-Kowalska w swojej książce: “Jęczing? Powiedz „dość!” i naucz się czerpać z optymizmu”. Optymizm jest też kompetencją, którą możemy nabywać. Więcej o tym możesz dowiedzieć się z tego odcinka podcastu → #34 Optymizm w biznesie
  8. Więcej o konceptach:
    1. Ikigai
    2. Zarządzanie przez indywidualizację -> książka “Chcieć, móc, potrafić. Dlaczego ludzie nie robią tego, co powinni?” Ewa Jochheim, Iwona Kokoszka
  9. O tym koncepcie samotnych gór pisał też Miłosz Brzeziński w “Biznes, czyli sztuka budowania relacji.” Orodruina to tzw. “Góra Przeznaczenia” z “Władcy Pierścieni” J.R.R Tolkiena. Mur Zaporowy to kluczowe, dla fabuły “Diuny” F. Herberta, ukształtowanie terenu.
  10. Mówiąc o “dolinach śmierci” najbliżej mi było do tego wyrażenia w tej interpretacji.
  11. Kompetencja teraźniejszości – Learn. Unlearn. Relearn → #24 Uczenie się na nowo
  12. Coma, Archipelagi:

Źródła mediów

https://pixabay.com/pl/videos/bieganie-most-góry-27539/

https://pixabay.com/pl/videos/góry-chmury-mgła-pustynia-2266/

https://pixabay.com/pl/videos/sztorm-burza-ocean-niebo-deszcz-16160/

https://pixabay.com/pl/videos/latarnia-morska-zachód-słońca-1917/

https://pixabay.com/pl/videos/ścieżka-ludzie-śmigłowiec-góry-44702/

https://pixabay.com/pl/videos/góra-uchwyt-warkot-lodowiec-22512/

https://pixabay.com/pl/videos/wschód-słońca-tödi-alpy-góry-7127/

https://pixabay.com/pl/videos/góra-niebo-mgła-wzgórza-powietrze-34608/